Złodziejowi łatwiej jak nie ma klucza (Niemcy)

Poniższy artykuł przyda się likwidatorom szkód kradzieżowych. Nie zawsze brak tradycyjnych, występujących przy kradzieżach sygnałów może wskazywać na próbę wyłudzenia odszkodowania. W tym przypadku dziecinnie łatwe przestępstwo, niepozostawiające śladów włamania, jest możliwe z powodu wad nowej technologii.

autor sergay nivens

stern.de

Technologia nowoczesnych kluczy samochodowych ułatwia życie złodziejom.

Sygnał z przycisku pilota zdalnego sterowania może zostać przechwycony za pomocą urządzenia, które umożliwia otwieranie i uruchomienie pojazdu przez nieupoważnione osoby.

System bezkluczowy nie wymaga wyjmowania kluczyka, aby odblokować i odpalić samochód, co jest rzeczywiście komfortowe i często reklamowane jako duża zaleta nowych samochodów.

Klucz znajdujący się w kieszeni lub torebce automatycznie wysyła sygnał radiowy do samochodu, wystarczy odpalić pojazd za pomocą przycisku i można odjeżdżać. Jednak za ten komfort płacimy poważnymi lukami bezpieczeństwa. „Dla złodziei to jest dziecinnie łatwe – twierdzi doradca bezpieczeństwa Udo Hagemann. – Kluczyk komunikuje się z samochodem. Za pomocą specjalnego urządzenia, które działa jak wzmacniacz sygnału i które wychwytuje sygnał radiowy kluczyka, system samochodowy odnotowuje, że oryginalny kluczyk znajduję się w pobliżu. Niemal wszyscy producenci samochodów na świecie korzystają z tego samego systemu bezkluczowego. W związku z tym samochody wszystkich marek są dotknięte tym problemem – producent w tym wypadku nie jest istotny”.

Udo Hagemann pracuje dla policji i władz w kraju i za granicą. Już od pięciu lat zajmuje się lukami bezpieczeństwa bezkluczowej technologii. Za pomocą części, dostępnych w sklepach specjalistycznych za mniej niż 500 euro, Hagemann i jego zespół skonstruowali urządzenie, które bez problemu przechytrzy system bezkluczowy.

Zawodowym złodziejom potrzebny jest tylko wspólnik, by znalazł się wraz ze wzmacniaczem sygnału radiowego w pobliżu oryginalnego klucza od auta, które ma zostać ukradzione. Urządzenie skanuje wszystkie dane wysyłane przez kluczyk i przekazuje je złodziejowi. Dzięki temu może on otworzyć pojazd w taki sam sposób jak właściciel pojazdu, który posiada oryginalny kluczyk.

Złodziej dezaktywuje jednocześnie umieszczone w samochodzie elektroniczne zabezpieczenie chroniące przed nieupoważnionym uruchomieniem pojazdu.

Sygnał symuluje, że kierowca znajduje się tuż obok. Złodziej w tym czasie może swobodnie podejść, wsiąść i odpalić samochód. Pojazd nawet się nie zatrzyma, gdy opuści krąg oryginalnego kluczyka lub wzmacniacza sygnału.

Dopóki kradziony samochód nie zgaśnie, można się nim poruszać aż do wyczerpania benzyny. Jednak niemożliwe jest uruchomienie go na nowo.

Test pokazany w Stern TV obnażył łatwość kradzieży. Na parkingu przy lotnisku Berlin-Tegel oraz na parkingu supermarketu zagadywano klientów. Asystent dźwięku pełnił funkcję wspólnika, który został wyposażony w element systemu przechwytującego sygnał klucza. W ten sposób fale radiowe były przesyłane do Udo Hagemann, który na oczach właścicieli pojazdów za pomocą urządzenia odblokowywał samochody. „Czuję się, jakby ze mnie żartowano”, powiedział jeden z właścicieli BMW. „Płacę za rzekomo bezpieczną i nowoczesną technologię, a teraz jestem zawiedziony i rozczarowany. Ten test udowodnił, że kradzież samochodu staje się jeszcze łatwiejsza niż dotychczas. Nawet nie trzeba wybić szyby”.

W ten sposób Udo Hagemann bez problemów mógł się włamać do siedmiu z ośmiu aut i uruchomić silnik.

W jednym przypadku udało się tylko otworzyć drzwi. Kierowca citroena C4 był wręcz zszokowany, straciłby auto, które posiada zaledwie od trzech miesięcy. „Tego mi na przykład w salonie Citroena nie zdradzili. Gdybym wiedział o tym wcześniej, nie kupiłbym auta”, twierdzi właściciel.

Hans-Peter Müller również niczego nie podejrzewał. Pół roku temu sprzed domu skradziono mu audi za 100 000 euro – dla 62-letniego lekarza z Oberschwaben to był szok. „Niczego nie zauważyliśmy. Zdziwiło mnie natomiast, że alarm samochodowy się nie włączył i nie było słychać niczego, co by wskazywało na kradzież”.

Hans-Peter Müller stwierdził, że jego audi prawdopodobnie zostało ukradzione przez przechwycenie sygnału z systemu bezkluczowego. Federalny Urząd Kryminalny również uważa tę wersję za możliwą. Lekarz odkładał kluczyki w pobliżu drzwi wejściowych. Stamtąd złodzieje prawdopodobnie wychwycili sygnał radiowy. „Nie wiedziałem o tym”, twierdzi Hans-Peter Müller. „Jestem przekonany, że w domach od 50 do 70% ludzi przechowuje klucze tuż obok drzwi”.

Przy zakupie samochodu Hans-Peter Müller specjalnie zamówił system bezkluczowy jako dodatkowe wyposażenie za ponad 1 000 euro. Gdy złożył skargę w Audi, zaprzeczano, że słabość nowego systemu mogła być powodem kradzieży.

W Stern TV powtórzono ten scenariusz z pomocą jeszcze jednej osoby. Berlińczyk codziennie zostawia swojego renault przed domem. Ogdan Hanke odkłada klucze, podczas naszego testu, w swoim mieszkaniu na szafce. Renault stoi trzy razy dalej od klucza niż w przypadku audi lekarza. Pomocnik musiał się tylko zbliżyć do drzwi wejściowych, żeby Udo Hagemann mógł otrzymać cztery piętra niżej sygnał radiowy.

Według ekspertów bezpieczeństwa ten problem jest znany wśród producentów samochodów. Udo Hagemann osobiście zwrócił firmom uwagę na tę poważną wadę i nawet poprosił Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego, ministra transportu Alexandra  Dobrindta oraz Ministerstwo Gospodarki o wsparcie. „Prośby zostały zignorowane”, twierdzi Hagemann. „Ze strony producentów samochodowych nie otrzymaliśmy żadnych odpowiedzi albo nawet zaprzeczano, że ten problem w ogóle istnieje”.

 

Jak zabezpieczyć samochód?

Rozwiązanie nr 1: Izolować kluczyk folią aluminiową

Można owinąć kluczyk dwa lub trzy razy folią aluminiową. W ten sposób kluczyk już nie będzie wysyłał sygnału radiowego, który mógłby zostać przechwycony i wzmocniony. Wadą jednak jest fakt, że przy każdorazowym skorzystaniu trzeba rozwinąć i zawinąć kluczyk ponownie (nową) folią.

Rozwiązanie nr 2: Przechowywać kluczyk w metalowym pudełku

Poza samochodem można przechowywać kluczyk w metalowym pudełku, co chroni przed wychwytywaniem sygnału radiowego. Nie każde pudełko się jednak nadaje. Aby się dowiedzieć, czy pudełko jest odpowiednie,  należy schować do niego kluczyk i zbliżyć się do samochodu. Jeśli pojazd się nie otwiera, można swobodnie korzystać z takiego pudełka.

A propos, w przeprowadzonych testach ujawniono, że większość etui z zabudowaną folią osłaniającą jest zupełnie bezskuteczna.

Rozwiązanie nr 3: Wyłączenie systemu bezkluczowego.

Rozwiązanie nr 4: Korzystanie z dodatkowego systemu zabezpieczającego SecuKey, który uniemożliwia wyłapywanie sygnału radiowego.

 

Źródło: http://www.stern.de/tv/keyless-go–schluessellose-technik-macht-autodiebstahl-zum-kinderspiel-6758032.html

Dodaj komentarz