Fraudy ubezpieczeniowe w zderzeniu z technologią

Technologia telematyczna to przyszłość. Czym jest i jaki będzie miała wpływ na działalność ubezpieczycieli oraz sytuację ubezpieczonych, można przeczytać w artykule BBC.

Fraudy ubezpieczeniowe w zderzeniu z technologią

BBC News,

Oszuści strzeżcie się: dni zgłaszania podejrzanych roszczeń ubezpieczeniowych są policzone. Technologia ma was na oku.

Tak jak wszystko, od zegarków po lodówki, samochody coraz częściej wyposażone są w urządzenia łączące je z Internetem i w czujniki monitorujące każdy ich ruch.

autor_vege

Obecnie w milionach samochodów na całym świecie można znaleźć czarną skrzynkę, gdyż coraz więcej kierowców wybiera tzw. telematyczne polisy ubezpieczeniowe.

Urządzenia monitorujące prędkość, przyspieszenie, hamowanie, pokonywanie zakrętów i wszystkie pozostałe aspekty jazdy pomagają firmom ubezpieczeniowym w walce z wyłudzeniami typu crash for cash i roszczeniami dotyczącymi szkód osobowych, pozwalając tym samym zaoszczędzić miliardy każdego roku.

Tego typu polis jest na świecie obecnie około 12 milionów. Największym rynkiem są Stany Zjednoczone, Wielka Brytania (ponad 450 000) oraz Włochy. To nadal tylko 1,5% globalnego rynku polis ubezpieczeniowych.

NIEUCZCIWE ROSZCZENIA         

Jonathan Hewett z Octo Telematics – firmy, która dostarcza analizy danych pochodzących z czarnych skrzynek, twierdzi, że te informacje pozwalają ubezpieczycielom na pełną ocenę danego zdarzenia, nawet jeśli tylko jeden z uczestników stosuje tę technologię. „Telematyka dostarcza zestaw pogłębionych danych. Znacznie ułatwia to pracę ubezpieczycieli”, mówi.

Jako że roszczenia stanowią około 80% kosztów, jakie ponosi ubezpieczyciel, możliwość ich dokładniejszego zbadania w celu ustalenia odpowiedzialności oraz pod kątem wyłudzeń jest niezbędna dla osiągnięcia określonych wyników finansowych.

„Można poznać siłę uderzenia, a co za tym idzie obliczyć prawdopodobieństwo zaistnienia urazów szyjnych czy tkanek miękkich”, wyjaśnia Hewett.

Inną, może nieoczekiwaną, korzyścią telematyki jest umożliwienie ubezpieczycielom pozyskania informacji, że szkoda miała miejsce zaraz po jej wystąpieniu. Skrzynki są zwykle podłączane do portu diagnostycznego pod maską lub do gniazda zasilania w kabinie. Jeśli urządzenie wykryje, że wskaźnik G-Force jest powyżej pewnego poziomu, automatycznie uruchomi połączenie, aby sprawdzić, czy kierowca i pasażerowie są ranni, a w razie potrzeby zawiadomi odpowiednie służby – wyjaśnia Scott Goodliffe.

Technologia pozwalająca na automatyczne zawiadamianie służb ratunkowych w razie wypadku będzie obowiązkowa dla wszystkich nowych pojazdów sprzedawanych w Europie od kwietnia 2018 roku w ramach inicjatywy Unii Europejskiej eCall.

Unia Europejska twierdzi, że to znacznie skróci czas reakcji na wypadki, co może uratować setki istnień ludzkich rocznie.

Według Jonathana Hewetta pozwolenie ubezpieczycielom na kontakt z poszkodowanymi bezpośrednio po wypadku może także pomóc powstrzymać proceder zwany ambulance chasing lawyer, polegający na wyszukiwaniu ofiar wypadków i zachęcenia ich do złożenia wniosku o odszkodowanie.

Daje to więc większą kontrolę nad procesem likwidacji szkody, zapewnia lepszą obsługę klientów i minimalizuje koszty. „Chodzi nie tylko o wydajność samego procesu, ale także o efektywność finansową ubezpieczyciela”, dodaje Hewett.

SMARTFONOWA NIANIA

Koszty to główny powód, dla którego telematyka dokonała inwazji na rynek ubezpieczeń komunikacyjnych. Tym bardziej że w przypadku młodych kierowców oferuje ona oszczędności w wysokości trzy- a często nawet czterocyfrowej kwoty.

Telematyka jest coraz częściej połączona ze smartfonami, technologia ta zachęca również osoby z mniejszym doświadczeniem za kierownicą, aby prowadziły bardziej odpowiedzialnie, dając im więcej informacji zwrotnych na temat ich jazdy.

Michael Lee, dyrektor zarządzający usługami ubezpieczeniowymi w Hastings Direct, mówi: „Korzystamy z danych generowanych przez nasze produkty telematyczne i aktywnie kontaktujemy się z młodymi kierowcami ze słabymi wynikami jazdy” – poniżej 50 punktów na 100.

Chociaż jest to proces pracochłonny, „kierowcy widzą wzrost swoich wyników nawet o 60%”, mówi Lee. Oznacza to, że kierowcy są mniej lekkomyślni na drogach.

Adrian Flux oferuje samodzielnie dopasowującą się czarną skrzynkę połączoną z aplikacją na smartfonie, aktualizowaną codziennie, która przekazuje szczegółowe informacje na temat jazdy i potencjalne efekty, jakie może ona mieć na wysokość składki. Usługa ta okazała się bardzo popularna zarówno wśród młodych kierowców, jak i ich rodziców, którzy często muszą opłacać rachunki swoich dzieci.

PAY-PER-TRIP

Według Ofira Eyala z Boston Consulting Group rynek ubezpieczeń dla młodych kierowców osiąga punkt krytyczny, ponieważ telematyka pozwala na udowodnienie, że są oni odpowiedzialnymi kierowcami, a tym samym mogą płacić znacznie niższe składki.

Taka polityka nie była do tej pory stosowana wobec starszych kierowców w większości krajów rozwiniętych, ponieważ potencjalne oszczędności były znacznie niższe, lecz obecnie, kiedy można użyć tylko aplikacji na smartfona wraz z tańszą, samodopasowującą się czarną skrzynką, zaczyna się to zmieniać.

Eyal wierzy, że wykorzystanie telematyki zwiększy się w kolejnych latach i pomoże ubezpieczycielom w zmaganiach z rosnącym zapotrzebowaniem na usługę pay-per-trip. Jest ona odpowiedzią na fakt, że coraz więcej podróży odbywa się pojazdami, których kierowcy nie są ich właścicielami.

„Chodzi o dopasowanie właściwej technologii dla odpowiednich klientów. Nie każda jest przydatna dla wszystkich”, mówi. „Wyzwaniem dla przemysłu samochodowego jest dostosowanie się do zmieniającego się popytu konsumpcyjnego. Ubezpieczyciele będą musieli dostosować swoje modele biznesowe tak, aby zapewnić usługi dla różnych typów podróży, jakie będziemy odbywać w przyszłości”.

ZAGADKA DANYCH

Pod znakiem zapytania stoją wszystkie dane generowane przez samochody. W jakim stopniu będą one dostępne dla konsumentów?

Michael Lee podaje w wątpliwość, czy producenci samochodów utworzą standardowy zestaw wskaźników, więc ubezpieczyciele będą zmuszeni nauczyć się przetwarzać dane każdego z producentów. Wierzy jednak, że wraz z rozwojem telematyki organy regulujące mogą narzucać normy, aby umożliwić transfer danych między ubezpieczycielami w taki sam sposób jak informacje o bezszkodowej jeździe.

Pojawienie się pojazdów bez kierowcy oznacza kolejne wyzwanie. Według Hewetta analizy danych będą miały kluczowe znaczenie dla zrozumienia, co się stało i ustalenia odpowiedzialności, jeśli, powiedzmy, samosterowalny samochód będzie miał kolizję z pieszym.

Biorąc pod uwagę fakt, że taka mieszanka tradycyjnych, półautonomicznych i całkowicie samosterowalnych pojazdów może znaleźć się na drogach na całym świecie w ciągu najbliższych pięciu lat, potrzeba standaryzowania danych stanie się jeszcze bardziej pilna.

 

Źródło: http://www.bbc.com/news/business-35840407,

Dodaj komentarz